Kategoria: Anatomia telewizji w USA

BAZA CZYTELNICZA

W latach trzydziestych XIX wieku powstaje pierwsze pismo o charakterze masowym ~ „Sun” —* założony przez Beniamina Daya, dając począ– tek tak zwanej penny press (prasie ‚groszowej). Masowość „Sun” przejawia się nie tylko w nakła­dzie — który jak na owe czasy był rewelacyjnie wysoki: w ciągu 4 lat wzrósł z 8 tysięcy do 30 ty­sięcy egzemplarzy, ale na stworzeniu pierwszej w dziejach formy komunikacji masowej. Bazą czy­telniczą „Sun” stały się miejskie masy, z których większość nie miała nigdy przedtem gazety w rę­ku. Założenie wydawnicze Daya polegało na adre­sowaniu pisma do „wszystkich”, to znaczy do żad­nej szczególnej grupy społecznej, oraz na wpro­wadzeniu nowego pojęcia wiadomości prasowych.

Witam, z tej strony Krzysztof. Prowadzę blog o tematyce technicznej. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się kilka lat temu. Od tego czasu prowadziłem różnego rodzaju strony internetowe, lecz teraz całą swoją uwagę chciałbym poświęcić temu blogowi.

DOMINUJĄCE W PRASIE

Dominujące dotąd w prasie autentycznie ważne informacje społeczne i polityczne zastąpione zo­stają relacjami o sensacyjnych wypadkach, zbrod­niach, występkach, katastrofach oraz ciekawostka­mi, które interesowały człowieka z ulicy. Ustala­jąc niską cenę, nie pokrywającą nawet kosztów druku, Day wprowadził zasadę finansowania _ pra­sy przez reklamę. Przełomowość tego faktu na tym polegała, że po raz pierwszy uruchomiony został mechanizm napędowy sprzęgający ze sobą przy­pływ dochodów z reklamy ze wzrostem liczby czy­telników pisma — potencjalnych- klientów, do których zwracali się producenci towarów. Wyda­wanie prasy stało się nie tylko opłacalne, ale wy­soce zyskowne. Polityka programowa pisma stała się’funkcją związków łączących wydawcę, rekla­mującego się przedsiębiorcę i czytelników.

Witam, z tej strony Krzysztof. Prowadzę blog o tematyce technicznej. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się kilka lat temu. Od tego czasu prowadziłem różnego rodzaju strony internetowe, lecz teraz całą swoją uwagę chciałbym poświęcić temu blogowi.

KONSEKWENCJA ZARYSOWANEGO MODELU

Kon­sekwencje zarysowanego wówczas modelu ukształ­towały oblicze amerykańskich środków przekazu aż po dzień dzisiejszy. Do postaci krańcowej doprowadzili tę formułę czołowi wydawcy lat dziewięćdziesiątych: Joseph Pulitzer, którego dziennik „New York World” osiągał 374 tysiące egzemplarzy i William Ran- dolph Hearst. W okresie tym w rozwoju prasy i czytelnictwa następuje kolejne przyspieszenie, u którego źródeł stał postępujący rozwój gospo­darczy, napływ milionów emigrantów, osiedlają­cych się głównie w miastach i związana z tym eksplozja urbanistyczna. Aby zdobyć masy no­wych potencjalnych czytelników Pulitzer i Hearst oparli się w pierwszym rzędzie na eksploatowaniu taniej niezwykłości, sensacji, zbrodni, gwałtu i seksu.

Witam, z tej strony Krzysztof. Prowadzę blog o tematyce technicznej. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się kilka lat temu. Od tego czasu prowadziłem różnego rodzaju strony internetowe, lecz teraz całą swoją uwagę chciałbym poświęcić temu blogowi.

PRZYPADKOWE NAGŁÓWKI

Oto przykładowo nagłówki, jakie pojawi­ły się w roku 1896 w „New York Journal” Hear- sta, osiągającym nakład 125 tysięcy egzemplarzy: Amerykańskie potwory i smoki (o pracach badaw­czych archeologów), Nowa wspaniała metoda po­dawania leków; cudowne rezultaty osiągnięte po­przez samo trzymanie butelki z lekarstwem w po­bliżu zahipnotyzowanego pacjenta, Tajemnicze morderstwo Bessie Little. Jeden cios szaleńca za­bija dziecko, Co uczyniło go włamywaczem? Hi­storia z życia w Nowym Jorku, Przejmująca spo­wiedź masowego mordercy, błagającego, by go po­wiesić itp.W założeniach tak zwanej „żółtej prasy”, repre­zentowanej przez Pulitzera i Hearsta, funkcje in­formacyjne ustąpiły pierwsze miejsce funkcjom rozrywkowym.

 

Witam, z tej strony Krzysztof. Prowadzę blog o tematyce technicznej. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się kilka lat temu. Od tego czasu prowadziłem różnego rodzaju strony internetowe, lecz teraz całą swoją uwagę chciałbym poświęcić temu blogowi.

POGOŃ ZA SENSACJĄ

Po przybyciu i zorientowaniu się w sytuacji Reming­ton wysłał depeszę następującej treści; „Wszędzie panuje spokój. Nie ma żadnych zamieszek. Wojny nie będzie. Chcę wrócić.” Hearst odtelegrafował: „Proszę zostać. Pan dostarczy rysunki, a ja dostar­czę wojnę.”Niejasna jest również rola Hearsta w zamordowaniu w roku 1901 prezydenta McKin- leya, którego „New York Journal” zaciekle atako­wał w trakcie kampanii wyborczej, a po wyborach zamieszczał artykuły i rymowane pamflety wzy­wające niedwuznacznie do zabicia prezydenta.Pogoń za sensacją, która osłabła nieco w latach pierwszej wojny światowej, rozpaliła się na nowo po jej zakończeniu. Na początku lat dwudziestych powstała cała grupa gazet ilustrowanych, z któ­rych najpotężniejszą trójkę stanowiły „Daily Mir- ror” Hearsta, „Illustrated Daily News” oraz „Da­ily Graphic”.

 

Witam, z tej strony Krzysztof. Prowadzę blog o tematyce technicznej. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się kilka lat temu. Od tego czasu prowadziłem różnego rodzaju strony internetowe, lecz teraz całą swoją uwagę chciałbym poświęcić temu blogowi.